Wszystkie wybrałyśmy się do Warszawy, tylko w jednym celu: KONCERT R5
Darha: Ja uważam, że sam koncert był genialny! Uwielbiam R5, to był drugi koncert na którym byłam. Podróż do Warszawy była dosyć długa, ale się tego tak nie odczuwało, bo zabawa w pociągu była przednia!
Uwielbiam spędzać czas z Agi i Aguu oraz Kasią, ta podróż była genialną przygodą.
No co mogę powiedzieć więcej było cudownie! Mam nadzieję, że następnym razem udamy się w tym samym składzie :D I chcę więcej takich przygód z wami! :D Na koniec mojej wypowiedzi dodam kilka zdjęć :D
PS Chciałabym dodać jeszcze, że do domu wróciliśmy o 5 nad ranem. Wszyscy poszli smacznie spać, a ja jako porządna uczennica poszła na 8 do szkoły. Spałam może godzinę lub dwie. Pomimo zmęczenia poszłam do szkoły i dostałam jedynkę xD ale to możemy pominąć.
Agi: Było niesamowicie! Ten dzień zapamiętam na pewno na długo. Jeśli chodzi o podróż to na serio zależy. W naszych przedziałach wylądowały jakieś obce osoby, więc było mniej komfortowo ale potem jednak jakoś się rozluźniałyśmy. W drodze do stolicy byłyśmy podekscytowane, podejmowałyśmy niejednokrotne próby skupienia się na jakieś książce ale potem i tak wariowałyśmy mimo obecności obcego faceta. Dowodem na to są np te zdjęcia:
Droga powrotna nie była taka łatwa. Dość męczący koncert, czekanie godzinę na pociąg, fochy potrafiące dać w kość. Pociągi nie są wygodne. Jeśli udało mi się zasnąć to budziłam się po piętnastu minutach z nadzieją, że minęło kilka godzin i że za niedługo będziemy w domu. Na dodatek było okropnie zimno, niewygodnie i ogólnie cierpiałam ;-; Mijałyśmy kolejne stacje z nadzieją, że to ta nasza.
Chwilę też zwiedzałyśmy! Powiem szczerze, że zdania były podzielone dość grubą, mocną linią i każda ze stron mocno wyrażała swoje poglądy. Błagam! Chciałyśmy być blisko sceny a jednocześnie zobaczyć Warszawę! Znaczy, Darha była okropnym buntownikiem. Chodziła za wolno. Myślę, że słowa z ust moich, Kasi i chyba Agu "im szybciej pójdziemy, tym szybciej skończymy zwiedzać i będziemy mogły iść do kolejki" mocno ją ruszyły. Nie tylko ją ale mnie i Kasię, bo poszłyśmy za daleko i musiałyśmy się wracać ;-;
Zaraz, zaraz. Opowiadam o sytuacji, która miała miejsce zamiast o tym co zwiedziłyśmy! :O Tak, więc zwiedziłyśmy Stare Miasto. Cóż opowiadać, nie jest źle. Dobrze jest, nie mamy się czym wstydzić. Osobiście lubię Warszawę.
Wiem, że notka jest dość długa ale dodam jeszcze kilka słów o koncercie. Atmosfera była genialna, cudowna, niesamowita, fantastyczna! Oczywiście nie obyło się bez kilku wpadek ale nie mam zamiaru wspominać niemiłych zdarzeń. Mimo wszystko chciałabym jeszcze niejednokrotnie pojawić się na koncercie ukochanego zespołu <3

















